Małe zakupy z LADYMAKEUP.PL

Cześć:)

Dawno na blogu nie było zakupów prawda? Najwyższy czas to zmienić.

Chciałabym Wam pokazać moje małe zamówienie ze strony Ladymakeup.pl.

Będą to 2  gąbki do makijażu oraz pomadka.

Gąbki do makijażu dokładnie zobaczyć w akcji możecie w poście bitwa gąbek. 

Jestem zadowolona z gąbki vipera cosmetics. Ma bardzo fajny, dość oryginalny kształt. Gąbka sprawdzi się nie tylko do nakładania podkładu, ale też do pudrowania podkładu. Jedną gąbką możecie wykonać cały makijaż twarzy.

Jak dowiecie się z postu dotyczącego bitwy gąbek ta z W7 nie przypadł mi do gustu. Gąbka jest bardzo twarda, a dodatkowo łapie bardzo wodę, której nie da się z niej wycisnąć. Nakładając nią podkład mamy wrażenie, że myjemy twarz.. Woda jest wszędzie.

Ostatnim produktem jest matowa pomadka z GOLDEN ROSE. Bardzo dużo dobrych opinii słyszałam o tej serii pomadek dlatego musiałam przekonać się na własnej skórze ( a tak naprawdę ustach). Szykuję dal Was wpis z recenzją pomadek nude, dlatego śledźcie bloga i koniecznie czekajcie na wpis.

Dajcie mi koniecznie znać, czy znacie ten sklep internetowy i co lubicie kupować przez internet.

Pozdrawiam Annapoint :)

Bitwa gąbek do makijażu- beauty blender, blend it a może alliexpress

Cześć :)

Gąbki do makijażu ostatnimi czasy robią furorę w świecie makijażu. W większości przypadków wyparły makijaż twarzy przy użyciu pędzli.

Na rynku coraz więcej firm produkuje gąbki według swojej receptury. Jak pewnie wiecie gąbka gąbce nierówna. Postanowiłam wziąć pod lupę kilka gąbek dostępnych na rynku i sprawdzić, która z nich jest najlepsza.

Nie chciałam zamykać się w określonym przedziale cenowym. Postanowiłam wypróbować gąbki z każdej półki cenowej i od różnych producentów. Od produktów za kilka złotych do Beauty blendera za prawie 70 złotych.

Do bitwy przystępują następujące gąbki:

1. Beauty blender

2. Blend it

3. Vipera cosmetics

4. W7

5. Alliexpress

6. Pimark

7. Ebelin

Sprawdź-> Jak dbać o pędzle do makijażu

Jak widzicie armia gąbek jest dość duża, dlatego postanowiłam stworzyć kilka kategorii na podstawie których będę oceniać produkty. Te kryteria to: Elastyczność, aplikacja, wchłanianie wody, miękkość, objętość po zmoczeniu.  Poniżej znajdziecie tabelę z podsumowaniem każdej z kategorii i wyłonienie zwycięzcy.

1.Beauty Blender

To najdroższa z gąbek jakie posiadam. Produkt znajdziecie w sklepach internetowych, a stacjonarnie w Sephorze, a online w większości sklepów internetowych. Gąbki występują w różnych kolorach. Ja zdecydowałam się na kultowy róż.

Beauty blender jest wykonany z materiału, który bardzo dobrze chłonie wodę. Już po kilku sekundach pod wodą produkt jest gotowy do użycia. Gąbka bardzo łatwo się wyciska i co ważne po wyciśnięciu nie ma uczucia „wody w środku”. Gąbka jest bardzo elastyczna i ściśnięta natychmiast wraca do swojego kształtu.

Bardzo lubię stosować ten produkt. Podkład idealnie scala się z cerą. Bardzo przyjemny jest kontakt gąbki z twarzą, ponieważ gąbka jest bardzo miękka i przyjemna w dotyku. Mam wrażenie, że jak każda gąbka tak i ta troszkę zjada podkład. Jestem mu to jednak w stanie wybaczyć.

2. BLEND IT

To marka gąbek, która szturmem wdarła się do kosmetyczek maniaczek makijażu. Gąbka dostępna jest w sklepie MINTISHOP. Możecie kupić ją w różnych kolorach i wielkościach. Ja zdecydowałam się chyba na najpiękniejszą wersję, czyli tą marmurową. Koszt gąbki to 24,90. Ja jeśli miałabym kupować znów zdecydowałabym się na wersję w 2 paku z wersją mini.

W porównaniu do beauty blendera jest większa i bardziej jajowata, co nie znaczy, że gorsza. Gąbka jest z materiału innego niż poprzednik. Gąbka jest bardzo miła w dotyku, taka „aksamitna”. Gąbka bardzo szybko wchłania wodę. Szybko też zwiększa objętość. Gąbka znakomicie nakłada podkład. Możemy nią uzyskać efekt bardzo naturalnego makijażu. Jak każda gąbka zjada troszkę podkładu. W porównaniu do Beauty blendera jest równie miękka i sprężysta. bez problemu wraca do poprzedniego kształtu do ściśnięciu.

3. VIPERA COSMETICS

Produkt kupiłam w ladymakeup.pl. jego cena to ok 15 zł. Top gąbka, która jest w kształcie innym niż wszystkie, a jej kolor to oczywiście róż.

A jaki to kształt? Mi on przypomina dzwonek. Bardzo wygodnie trzyma się w dłoni poprzez wgłębienia. W porównaniu do poprzedników końcówka gąbki jest ścięta. Byłam bardzo ciekawa jak będzie ę nakładał podkład taką końcówką. Końcówka sprawdza się super. To jest większa powierzchnia a co za tym idzie podkład nakłada się szybciej. Gąbka nie jest już tak miękka jak poprzednie, jednak nadal nie mamy wrażenia bicia się po twarzy. Odkryłam jeszcze jedno znakomite zastosowanie tej gąbki,a raczej jej kształtu. ta spłaszczona końcówka idealnie nadaje się do nakładania pudru ( bardzo dobrze można wypracować produkt w twarz). Gąbka również jest elastyczna i sprężysta.

4. W7

Ten produkt również kupiłam na Ladymakeup.pl. Jego koszt to ok. 13 zł. Gąbka jest bardzo twarda i sztywna. Nakładając podkład  mamy wrażenie bicia się po twarzy. Twardość tej gąbki jest straszna. Nieprzyjemnie nakłada się podkład, ale i produkt nie wygląda totalnie na twarzy. Nie mamy szansy wpracować podkład w twarz. Kolejny minus to nabieranie wody przez gąbkę. Jeśli namoczycie gąbkę przed użyciem nie macie szans na wyciśnięcie z niej wody. Gąbka jest bardzo mokra i nieprzyjemna. Schnie bardzo długo. Totalnie jej nie polecam.

5. Alliexpress

Przy okazji zamówień na alliexpress postanowiłam wypróbować chińskie gąbki. No niestety jakość te gąbki mnie nie powaliła. Moje odczucia są podobne jak w przypadku gąbki z W7. Znalazłam jednak jedną różnicę, mianowicie ta gąbka w ogóle nie urosła podczas moczenia jej w wodzie. Nie warto w nią inwestować.

6. PRIMARK

Będąc w Primarku, czyli sklepie, w którym znajdziecie tanie ciuchy i akcesoria. Gąbka kosztowała całe 1 euro. Dodatkowo miała podstawkę, na której gąbka ma szanse wyschnąć. Gąbka ma bardzo podobną strukturę jak gąbka z Alliexpress.

7. EBELIN

To już ostatnia gąbka którą testowałam.  Gąbkę bez problemów kupicie w niemieckim DM. Jej koszt to ok 3 euro. ja jednak dziś chciałbym Wam pokazać mini gąbki, które idealnie sprawdzą się do nakładania korektora pod oczy. Gąbki mają piękne kolory. Nie należą do najbardziej komfortowych. Gąbki dobrze się wyciska z nadmiaru wody, dobrze nakładają korektor, choć ja jednak jestem fanką nakładania korektora dłońmi.

To cały przegląd moich gąbek do makijażu. Poniższa tabelka przedstawia mały ranking wszystkich opisanych produktów.

Beauty blender Blend it Vipera cosmetics W7 Alliexpress Primark Ebelin
Cena 69zł 25zł 15zł 13zł 2,5zł 4zł/1e 15zł/3,5e
Dostępność Sephora i inne drogerie internetowe Mintishop Ladymakeup Ladymakeup Alliexpress Sklepy Primark Drogerie DM
Elastyczność 5/5 5/5 4/5 2/5 2/5 2/5 3/5
Nabieranie wody i jej wyciskanie 5/5 5/5 4/5 1/5 2/5 2/5 3/5
Miękkość 5/5 5/5 3/5 1/5 2/5 2/5 3/5

Mój wynik jest prawie jednogłośny. Moje dwa pierwsze miejsca to Beauty blender oraz Blend it. Jeśli wziąć pod uwagę cenę zdecydowanie bardziej polecam Wam Blend it. Wybór jednak należy do Was. Ja na pewno będę jeszcze testować inne gąbki i na pewno dam Wam znać co o nich myślę.

Dajcie mi koniecznie znać czy macie któraś z gąbek oraz jakie jest Wasze zdanie na ich temat.

Pozdrawiam Annapoint:)

MASECZKOWE TESTOWANIE: NO:HJ Banana SSUL Mask Pack Honey

Cześć:)

Dziś kolejny wpis z serii maseczkowe testowanie.

Moja maseczkowa miłość do koreańskich kosmetyków trwa, dlatego dziś będzie kolejny produkt z Azji.

NO:HJ  to marka kosmetyków z którą spotykam się po raz pierwszy. Maseczki tej marki znajdziecie we Wrocławskim sklepie JJKoreanBeauty.

Asortyment tego sklepu powala. Znajdziecie tam koreańskie marki kosmetyczne, których nie ma nigdzie indziej. Osoby mieszkające we Wrocławiu jeśli jeszcze nie były na Biskupiej koniecznie muszą nadrobić zaległości.

Maseczka NO:HJ Pack Honey to odżywcza maseczka z ekstraktem z miodu. Maseczka kosztuje 8,99 i znajdziecie ją tutaj.

Zacznijmy od opakowania bo jak wiecie zwracam na nie uwagę. W tym przypadku jestem pod wrażeniem nie tylko otwierania maseczki, które idzie bardzo gładko i nawet z wilgotnymi dłońmi dacie radę ją otworzyć, ale ta szata graficzna. Jestem pod wrażeniem. Nadruk Pana Banana i opakowanie 3D powala mnie na kolana. Nigdy takiego nie widziałam i jestem nim zauroczona.

Ale przejdźmy do zawartości.

Po otwarciu opakowania ukazuje nam się płachta, ale znów jak w przypadku opakowania małe zaskoczenie ponieważ płachta jest w kolorze czarnym o bardzo przyjemnym miodowym zapachu.

Płachta jest z bardzo przyjemnego materiału, bardzo dobrze nasączona. Płachta dobrze pasuje do twarzy otwory są tak gdzie powinny być. Co bardzo mi się podoba nie trzeba leżeć plackiem ponieważ maseczka nie odkleja się od twarzy.

Po 20 minutach zdejmujemy maseczkę a pod nią jawi się super miękka, nawilżona cera. Twarz była lekko napięta i widocznie odżywiona. Maseczkę zastosowałam wieczorem i mówiąc szczerze twarz była na tyle nawilżona, że nie potrzebowała dodatkowego nawilżenia moją wieczorną pielęgnacją.

Podsumowując jestem zauroczona działaniem tej maseczki. Mam jeszcze kilka maseczek tej marki więc czekajcie na kolejne recenzję.

Dajcie mi koniecznie znać czy słyszałyście o tej firmie i czy już zrobiłyście już zakupy na JJKoreanBeauty ?

Pozdrawiam Annapoint:)

 

Produkty z Balei, które trafiły do mojej kosmetyczki+ coś dla mężczyzn

Cześć :)

Kosmetyki marki Balea to tanie produkty, które znaleźć możecie w Niemieckich drogeriach DM, ale też w Polsce online.

Ja w zapasy tych kosmetyków zaopatruje się przy okazji podróży do Berlina. Produkty te nie są drogie, a mają piękne opakowania oraz zapachy.

Jak zobaczycie poniżej przy wyborze asortymentu tej marki stawiam na pielęgnację ciała. Najczęściej kupuję po prostu żele pod prysznic. Ich cena to 0,55 euro, a zapachy jak i szata graficzna są obłędne. Nie oszukujmy się produkt za taka cenę nie działa cudów, ale oczyszcza skórę pozostawiając piękny zapach na skórze.

Poniżej przedstawię Wam żele pod prysznic jakie używałam, jeden produkt do ust, gadżet oraz coś dla mężczyzn.

ŻELE POD PRYSZNIC EDYCJA LIMITOWANA

Mam Wam tutaj do pokazania 3 zapachy. Pochodzą one z zeszłorocznej kolekcji, ale może znajdziecie go jeszcze online.

Pierwszy z nich to FROZEN BREEZE. Jest to piękny malinowy zapach, który znakomicie sprawdzi się latem. Żel jest w bardzo soczystym kolorze.

Drugi żel to także pochodzi z serii Frozen, ale tym razem jest to FROZEN FLOWERS. Jest to piękny zapach marakui. Żel jak każdy inny jest bardzo wydajny, a i nie przesusza skóry.

Ostatni już zapach z limitowanej serii to TROPICAL SUNSHINE. ten zapach to chyba najbardziej letni i orzeźwiający zapach. Możecie tutaj znaleźć zapachy pomarańczy i mango. Piękny pomarańczowy kolor i świetny zapach to podstawa.

Przejdźmy teraz to standardowych zapachów dostępnych w ofercie.

Pierwszy zapach to arbuz. Powiem Wam szczerze, że  ten zapach najmniej przypadł mi do gustu. Zapach jest chyba najbardziej chemiczny ze wszystkich jakie testowałam.

Drugi z nich to hibiskus i nektaryna. Ten tak jak zapachy z serii limitowanej super sprawdzi się w miesiącach letnich. Piękny pomarańczowy kolor i zapach który unosi się w całej łazience.

Czas teraz na czerwoną malinową petardę z trawą cytrynową. To jest dopiero dawka orzeźwienia. Malina i zapach trawy cytrynowej dodaje energii. Super do stosowania po treningu.

Ostatni już zapach to jak  pozostałe ( jestem monotematyczna) znakomicie sprawdzi się w okresie letnim. Jest to orzeźwiający zapach limonki. Żel bardzo fajnie się pieni i pozostawia super zapach na ciele.

 

Mam jeszcze jeden żel pod prysznic z olejkiem. Produkt miał w sobie delikatnie drobinki peelingujące. Żel jest o zapachu granatu. Jest to produkt bardzo nawilżający, a skóra jest przyjemnie nawilżona.

Przejdźmy teraz do produktu do twarzy. Zdecydowałam się na wypróbowanie żelu do oczyszczania twarzy. Żel jest z olejkiem z migdałów. bardzo ładnie pachnie jak wszystkie produkty z tej firmy. Dodatkowo jest bardzo delikatny dla skóry, nie podrażnia jej i nie wysusza, a co więcej pozostawia ją przyjemnie nawilżoną. Żel był bardzo wydajny.

Balea w swoim asortymencie ma także szampony do włosów, które są w cenie żeli, czyli 0,55 centów. Są też wersję droższe z linii profesjonalnej, które tutaj także zobaczycie.

Ja jak na razie przetestowałam 3 szampony tańsze i jeden z tej profesjonalnej linii.

Pierwszy szampon przeciwłupieżowy przeznaczony jest zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Szampon jest z dodatkiem bambusa. Powiem Wam szczerze, że nie polecam tego szamponu. Po użyciu włosy były bardzo tępe, nie do rozczesania. Splątane, suche włosy nie wyglądają dobrze dlatego nie zużyłam go do końca.

Kolejne dwa szampony już bardziej przypadły mi do gustu. Pierwszy z nic co prawda do włosów farbowanych z granatem jednak u mnie sprawdzał się dobrze. Włosy dało się rozczesać i zapach produktu był wyczuwalny po wysuszeniu włosów.  Drugi z pomarańczą również pięknie pachnie i zapach utrzymuje się na włosach. Włosy są przyjemne w dotyku i dobrze się rozczesują.

Jeśli chodzi o szampon z linii profesjonalnej to zdecydowałam się na wersje do włosów ciemnych z olejkiem arganowym.  W przeciwieństwie do produktów ze standardowej linii te są w tubie. Z jednej strony ten typ opakowań jest bardziej poręczny kiedy produktu jest więcej ponieważ stojąc na zakrętce produkt jest zawsze na dole. Jednak pod koniec użytkowania jet to bardzo nieporęczne, ponieważ mokrymi dłońmi bardzo ciężko wydostać resztki produktu.  Szampon bardzo przypadł mi do gustu. Jest wydajny, świetnie pachnie, a do tego włosy po jego użyciu bardzo ładnie, zdrowo wyglądają są błyszczące i gładkie.

Podczas pobytu w drogerii kupiłam także na próbę krem do rąk z koenzymem Q10 i omega. Nie spodziewałam się cudów po tym produkcie, ale miło mnie zaskoczył. Krem bardzo dobrze nawilża skórę. Co ważne szybko się wchłania i już po chwili od nałożenia można wykonywać dłońmi wszystkie czynności jak pisanie na komputerze.

Nie tylko ja obłowiłam się w niemieckim DM. Marka balea oferuję także asortyment dla mężczyzn więc jeśli pojedziecie z drugą połówką ona również znajdzie coś dla siebie.

Chciałabym Wam pokazać 3 produkty 3 w 1, czyli to co panowie lubią najbardziej jeden produkt do wszystkiego. Wiem, że wszystkie produkty ślicznie pachną. Ja bardzo lubię męskie zapachy, a te są naprawdę przyjemne dla nosa.  Nie przesuszają skóry, a zapach pozostaje na ciele.

Żeby nie było dostępne są także produkty dedykowane. Szampon do włosów sensitive dla skóry wrażliwej. Ma bardzo delikatny neutralny zapach. Z opowieści wiem, że dobrze myje włosy i nie podrażnia skóry głowy.

Ostatni produkt o którym chciałabym Wam powiedzieć to żel do włosów maximum power. Jest to bardzo mocny produkt dlatego już niewielka ilość wystarczy, aby wymodelować włosy. Musicie uważać, bo zbyt dużo produktu sklei Wam włosy.

Na zdjęciu głównym znajduje się także gąbka marki EBELIN. Jej szczegółowa recenzja będzie już niedługo bo przygotowuję dla Was bardzo ciekawy wpis.

Dajnie mi koniecznie znać, czy miałyście  jakieś produkty tej marki. A może macie coś co muszę kupić przy najbliższej wizycie.

Pozdrawiam Annapoint :)

 

 

Matowe Pomadki BELL HYPOALLERGENIC Mat Lip Liquid – jakość za niewielką cenę

Cześć :)

Nie wiem jak Wy, ale ja przez długi czas nie używałam produktów kolorowych  do ust. Myślę, że to przychodzi z wiekiem i że już dorosłam do używania kolorowych pomadek do ust.

Zawsze pojawiało się pytanie. Maty czy błyszczące produkty. Szczerze od zawsze bardziej preferowałam matowe, a przynajmniej mniej błyszczące usta.

Mam dla Was znakomite produkty, które nie dość, że znajdziecie w drogeriach to jeszcze cena jest totalnie na każdą kieszeń bo to jedynie 18,99 zł.

O czym mówię?

MATOWE POMADKI BELL HYPOALLERGENIC.

Mam Wam do pokazania 6 kolorów, każde na inną okazję, ale co najważniejsze każdy kolor jest twarzowy i trwały

 

W poście zobaczycie każda pomadkę na ustach oraz swatche na dłoni.

Kolor 01 To kolor prawie taki jak moje ust, Prawie niewidoczny, a jednak po jego nałożeniu usta są „lepsze”. Kolor troszkę podchodzi pod brąz i róż. Świetny kolor na co dzień. Noszę go często.

 

Kolor 02 To bardziej różowy odcień, który subtelnie podkreśla usta. Jest to odcień lekko brudnego różu. Również świetnie wygląda na co dzień, ale uważam, że przy tym kolorze warto mieć nieco bardziej podkreślone usta.

Kolor 03 To super twarzowy róż i dziewczęcy róż. W tym kolorze od razu czuje się młodziej, a w pochmurne dni humor od razu był lepszy.

Kolor 04 Ten kolor jest już bardziej intensywny i widoczny. To soczysty intensywny malinowy odcień.

Kolor 05 Kolor ten według mnie niewiele różni się od koloru 04. Kolor jest bardzo podobny, ale uważam, że ten kolor ma więcej pigmentów czerwonych.

Kolor 06 Ten kolor to bardzo soczysty koral. Intensywny kolor, który idealnie sprawdzi się na lato do opalonej cery i letniej stylizacji.

O wszystkich pomadkach mogę powiedzieć, że są niezwykle trwałe i nie przesuszają ust. Bardzo łatwo, a zarazem szybko aplikuje się je na usta. Zasychają w tempie natychmiastowym, a potem są nie do ruszenia. To co ważne pomadki nie wylewają się za kontur ust, a w czasie noszenia zjada się z ust bardzo równomiernie nie tworząc nieestetycznego ombre na ustach.

Warto zauważyć, że po aplikacji i podczas noszenia usta są lekko tępe, ale produkty te nie wysuszają ust.  Pomadki pięknie pachną, jednak zapach jest wyczuwalny tylko podczas aplikacji w trakcie noszenia zapach nie jest wyczuwalny.

Pomadki utrzymują się na ustach bez zarzutu ok 3-4 godzin. Po tym czasie lekko się zjada, jednak jak wcześniej wspomniałam nie schodzi nieestetycznie tylko równo i naturalnie. Jeśli nosicie jaśniejsze kolory z kolekcji efekt schodzenia produktu z ust jest wręcz niewidoczny. Opakowanie nie jest najwyższych lotów, ale trzyma się bez zarzutu i przeżyło upadek. Nie jest ono jednak najważniejsze bo najważniejsze jest to co znajduje się w środku.

Podsumowując uważam, że produkty są genialne jak za taka cenę. Mam też kilka produktów droższych, które nie dorastają im do pięt.

Jeśli tylko traficie na nie w drogerii zabierzcie je ze sobą.

Pozdrawiam Annapoint:)

Mixa Hyalurogel- efekty po 5 dniowej kuracji nawadniającej.

Cześć :)

Po zimie nasza skóra zarówno na twarzy jak i na ciele jest odwodniona i potrzebuje nawilżenia.

Ostatnio natrafiłam na akcję MIXA, w której można było przetestować nowy krem MIXA HYALUROGEL.

Nie zwlekając długo zamówiłam darmowe próbki, które wystarczają na 5 dniową kuracje nawadniającą.

Sprawdź -> Mixa Mistrz- Płyn Micelarny Optymalna Tolerancja

Kilka słów od producenta.

Mixa HYALUROGEL Krem intensywnie nawilżający to kosmetyk stworzony dla osób o skórze wrażliwej, która wykazuje oznaki odwodnienia odpowiedzialne za jej zmęczenie, spadek elastyczności i utratę blasku. Mixa HYALUROGEL dostarcza i utrzymuje nawilżenie skóry przez 24 h, dzięki formule wzbogaconej w kwas hialuronowy, zdolny wiązać 1000 razy więcej wody niż sam waży.

  • Krem MIXA  wzbogacony w kwas hialuronowy znanny z utrzymywania wysokiego poziomu wody w skórze.
  • Skóra jest nawodniona, gładka i świeża.
  • Lekka, żelowa konsystencja, która szybko się wchłania bez uczucia lepkości na skórze.
  • Hipoalergiczny. Testowany w 100% na skórze wrażliwej.

Byłam bardzo ciekawa działania kremu, dlatego od razu zaczęłam testować.

Krem ma żelową, bardzo przyjemną konsystencję. bardzo łatwo i przyjemnie aplikuje się na twarz. Krem bardzo szybko się wchłania, pozostawia skórę bardzo miękką i wyraźnie nawilżoną. Po nałożeniu kremu prawie od razu możecie przystąpić do nakładania makijażu.

Już po trzech dniach stosowania kremu zauważyłam, że skóra stała się naprawdę bardziej nawilżona, napięta.

Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Jak zawsze przy okazji testowania nowości i próbek kiedy produkt jest dobry, a próbki za szybko się skończą pozostaje niedosyt.

Pozdrawiam Annapoint :)

 

Rossmann kosmetyki do pielęgnacji twarzy 2+2.

Cześć :)

Zgodnie z obietnicą przychodzę do Was z postem  uzupełniającym promocję 2+2 w Rossmannie.

W tym poście chciałabym Wam pokazać jakie kosmetyki polecam Wam kupić.

Będą to kremy, sera oraz toniki. Nie jestem pewna czy promocja dotyczy także płynów micelarnych. Jeśli będę coś wiedzieć na pewno dam Wam znać.

Przejdźmy do rzeczy.

Pierwszą kategorią są olejki oraz sera. To produkty, w które naprawdę warto zainwestować. Te produkty mają bardzo dobre i wzmocnione działanie, które choć raz dziennie warto zafundować swojej skórze.

Pierwszym olejkiem jest produkt marki ALTERRA. Jest to Olejek do twarzy – Granat Bio. Olejek przeznaczony jest do skóry bardzo suchej.

Olejek ma bardzo przyjemny zapach i dobre działanie. stosowany regularnie poprawia nawilżenie cery, nie zapychając jej, a gwarantuje nawilżenie i regenerację skóry. Jest to produkt wegański, więc jest to dobra informacja dla osób, które zwracają uwagę na te informacje.

Kolejny olejek to produkt z Evree. jest to upiększający olejek różany do twarzy i szyi. Olejek o pierwsze przepięknie pachnie. Po drugie ma pipetę, którą bardzo łatwo aplikuje się produkt. Po trzecie ma wiele zastosowań. Nie musi służyć jedynie jako produkt nakładany na noc jako serum. Planuję oddzielny wpis na temat ilości zastosowań tego produktu, wiec poczekajcie chwilę, ale już od 20 możecie go kupić, aby razem ze mną eksperymentować.

Sera. Mam Wam do polecenia dwa. Pierwszy produkt to serum z witaminą C marki AVA. Produkt bardzo dobry, o którym więcej możecie przeczytać w oddzielnym wpisie.

Sprawdź-> Ava Serum z Witaminą C

Kolejne serum Bioliq i jest to intensywne serum rewitalizujące. Jest to idealny produkt na dzień pod makijaż. O nim również pojawił się oddzielny post.

Jesteście ciekawi? Sprawdź-> BIOLIQ

Chciałabym Wam pokazać również dwa kremy do twarzy.

Pierwszy z nich to EVREE MAGIC ROSE upiększający krem różany. To kolejny produkt  marki EVREE z tej serii, który Wam polecam. Krem bardzo przypadł mi do gustu. Dobrze nawilżał i nadawał się pod makijaż.

Szczegółową recenzję znajdziecie -> EVREE Krem do twarzy

Kolejny krem na który uważam warto zwrócić uwagę to nasza Polska Bielenda i krem korygujący argan, makadamia, marula.

Teraz kategorię ulegają przetasowaniu i pokaże Wam produkty, które sprawdziły polecam już konkretnych marek.

Pierwsza z nich to Ziaja.

MASŁO KAKAOWE to produkt bardzo tani, ale jak dla mnie idealny na noc. Jest tłusty, treściwy i dobrze regeneruje cerę podczas snu. Lubię go również za zapach- kakao w słoiczku. Opakowanie może nie wystarcza na długo przy regularnym stosowaniu na twarz i szyję, ale cena zupełnie to rekompensuje. Jeśli macie suche łokcie czy inne partie ciała to też dobrze się sprawdzi.

TONIK OGÓREK – produkt dobry, choć zawsze po zużyciu jednej butelki robię sobie przerwę od niego. Używam go jedynie rano, aby przetrzeć twarz po nocnej pielęgnacji. W tej roli sprawdza się dobrze.

LIŚCIE ZIELONEJ OLIWKI to oliwkowa woda, która działa odświeżająco. Jeśli miałabym wybierać między nią, a tonikiem ogórkowym zdecydowanie stawiam na nią. Piękny zapach cudne działanie i przyzwoita cena.

TONIK LIŚCIE MANUKA -> nie mam niestety zdjęcia, ale na pewno wiecie o czym mówię. Jak dla mnie ma działania podobne do tego toniku liście zielonej oliwki. A za co nie lubię obu tych produktów? Za opakowanie. Atomizer bardzo mnie denerwuje, dlatego przelewam go do innych opakowań.

BRĄZUJĄCY KREM ODŻYWCZY – produkt z SPF 10 to dobra alternatywa pod makijaż. Jednak jak dla mnie krem jest za tłusty pod makijaż, dlatego stosuję go w dni kiedy się nie maluję. Nie zapycha, ale efektu przy brązowienia również nie zauważyłam.

No i przyszedł czas na ALTERRĘ

 

 

Chciałabym Wam polecić dwa kosmetyki z Altrerry z serii Winogrona BIO i białą herbatą.

Oba kremy są bardzo dobre, mają naturalne składy i dobrze nawilżają suchą skórę. Krem na dzień fajnie trzyma makijaż. Z kolei ten na noc wspomaga regenerację skóry, dobrze ją nawilża, a dodatek białej herbaty ma działanie przeciwzmarszczkowe. połączenie idealne – NATURALNIE!!

Mam nadzieję, że choć trochę Wam pomogłam. Postaram się stworzyć jeszcze jeden wpis o tym co warto kupić dlatego czekajcie z niecierpliwością.

Pozdrawiam Annapoint:)

ROSSMANN 2+2 – Kosmetyki do pielęgnacji twarzy ZASADY

Cześć :)

przychodzę do Was z dobrą  wiadomością.

Rossmann znów będzie kusił promocjami. Tym razem chodzi o kosmetyki do pielęgnacji twarzy, czyli to co oprócz makijażu lubię najbardziej.

Jesteście pewnie ciekawi jak będzie wyglądać promocja. Już mówię.

DAJ CERZE POWÓD DO RADOŚCI

Promocja na kosmetyki do pielęgnacji twarzy
- dedykowana na Dzień Matki,
trwa od 20 maja 2017 do 30 maja 2017
(lub do wyczerpania zapasów)
Promocja ma nazwę
Tylko w KLUBIE 2+2 GRATIS.

 

Jak pewnie zauważyłyście poniżej promocja dotyczy tylko osób, które posiadają aplikację i są członkami Klubu Rossmann.

Jeśli nie wiecie jak wygląda zapraszam -> Ruszyła aplikacja Rossmann

Kolejne obostrzenie to możliwość skorzystania z promocji tylko RAZ. Oznacza to, że z jednej Karty macie możliwość zrobienia zakupów tylko raz i musicie kupić 4 różne produkty tzn. np.  krem na noc, krem na dzień, tonik lub serum. :( Jest to nieco uciążliwe, dlatego wybierając się do sklepu znajdźcie taki gdzie jest największy asortyment.

Już wieczorem przedstawie Wam produkty, które polecam zakupić na promocji a jutro pojawi się moja wish lista.

Pozdrawiam Annapoint:)

 

Naturalny botoks, najdroższy olej na świecie – OLEJ Z NASION OPUNCJI FIGOWEJ

Cześć :)

Jak wiecie skóra wokół oczu jest bardzo wrażliwa, ale też podatna na zmarszczki. Skóra wokół oczu jest bardzo cienka oraz jest podatna na przesuszenia oraz podrażnienia.

Skóra wokół oczu zdradzi wszystko: nieprzespaną noc, każde zmartwienie godziny spędzone przed komputerem, czy nieprawidłową pielęgnację.

O skórę pod oczami należy dbać szczególnie już po 20 roku życia. Nawilżenie, demakijaż, a także masaż sprawią, że skóra wokół oczu pozostanie jędrna i gładka przez dłuższy czas.

Kremy pod oczy, czy sera to produkty, które zapewne dobrze znacie i stosujecie je mniej lub bardziej regularnie.

Sprawdź -> Olej z awokado

Sama używałam tych produktów zanim zaczęłam używać pod oczy OLEJ Z NASION OPUNCJI FIGOWEJ.

OLEJ Z OPUNCJI FIGOWEJ to produkt, który mam wrażenie jest niedoceniony, a jego działanie i właściwości są oszałamiające. Pewnie nie wiecie, ale olej z nasion opuncji figowej to najdroższy olej na świecie.

Dlaczego??

Olej  z opuncji figowej firmy Saharacactus tłoczony jest w Maroku z nasion dzikich kaktusów rosnących w ekologicznie czystych regionach Maroka. By pozyskać litr oleju trzeba tłoczyć około miliona pestek z prawie 500 kilogramów owoców. Oferowany przez naszą firmę olej z opuncji pochodzi wyłącznie z ekologicznych upraw, tym samym w Państwa ręce trafia kosmetyk najwyższej jakości, nierafinowany, pełen wartościowych kwasów tłuszczowych, witamin i innych cennych składników mineralnych.

Najpierw chciałabym powiedzieć jakie właściwości ma olej z nasion opuncji figowej.

  • Olej z nasion opuncji ma wysoką zawartość naturalnej witaminy E, której największą część stanowi przeciwzapalny  γ-tokoferol. Witamina E, zwana inaczej  „witaminą młodości”, zabezpiecza skórę przed niszczącym wpływem czynników zewnętrznych. Witamina E jest rozpuszczalna w tłuszczach, wnika do głębszych warstw skóry i wzmacnia jej system odpornościowy. Witamina E dzięki swym silnym właściwościom antyoksydacyjnym skutecznie dezaktywuje wolne rodniki powodujące starzenie się komórek, zwalcza negatywne skutki działania promieni słonecznych oraz łagodzi rumień posłoneczny.
  • Olej z nasion opuncji figowej bogaty jest w nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie kwas linolowy omega-6 (ok. 60%) i kwas oleinowy omega-9. Kwas linolowy omega-6 wspomaga regenerację bariery lipidowej, ponieważ jest strukturalnym prekursorem ceramidów i fosfolipidów tworzących naturalny cement międzykomórkowy budujący barierę naskórkową. Zapewnia skórze prawidłowy poziom nawilżenia i odżywia ją. Kwasy linolowy oraz oleinowy odbudowują komórki, dzięki czemu wygładzają i ujędrniają skórę.
  • Poza cennymi kwasami i witaminami (A, E, F, K), zawiera również minerały (wapń, potas, fosfor, magnez, żelazo oraz cynk).

Jak widzicie ten olej to prawdziwa petarda odżywcza i przeciwzmarszczkowa.

Ja swój olej posiadam ze strony ETNOSPA.

Ja olej z nasion opuncji figowej posiadam z przeznaczeniem używania go wyłącznie wokół oczu ponieważ te okolice chce zabezpieczyć najbardziej dlatego zdecydowałam się na wersję roll-on. Moja pojemność to 10ml a  cena to 49,90.  Link do produktu znajdziecie tutaj.

Powiem Wam szczerze, że jestem bardzo zadowolona z tego produktu. W zupełności zgadzam się z opisem producenta. Olej jest bardzo wydajny, nie wyczuwam też żadnego zapachu co sprawia, że nie podrażniamy okolic pod oczami.

W tym opakowaniu olej super aplikuje się w okolice wokół oczu. Rolujemy sobie cały obszar wokół oczu jednocześnie wykonując delikatny masaż.  Roller to super rozwiązanie ponieważ dozuje idealną ilość olejku na twarz, olejek pozostaje tam gdzie chce, a poza tym nie maziam się  w olejku i oszczędzam go. Właśnie wydajność to kolejny aspekt, który mnie zaskoczył. Używam olejku raz dziennie tylko na noc, bo uważam że na dzień pod makijaż olejek nie zda egzaminu. Po ok 2 miesiącach stosowania zużyłam może 1/3 opakowania. Jestem bardzo mile zaskoczona wydajnością.

Olejek idealnie nawilża skórę. Po aplikacji skóra wokół oczu jest bardzo miękka i gładka. Po dłuższym i regularnym stosowaniu w czasie kiedy sen był towarem deficytowym, a godziny spędzone przed komputerem i nad książkami wołały o pomstę do nieba zauważyłam, że skóra wokół oczu nie oddawała zmęczenia, nie miałam cieni pod oczami, wręcz przeciwnie skóra była lekko napięta i nawilżona. Zauważyłam też, że zmarszczki mimiczne lekko się zmniejszyły i wypełniły.

Podsumowując jeśli chcecie porządnie zadbać o skórę wokół oczu to polecam Wam spróbować ten olej. Gwarantuje, że nie pożałujecie, a wasza skóra Wam podziękuję.

Pozdrawiam Annapoint :)

 

 

OOTD – Red trousers and denim.

Cześć :)

Czerwone spodnie to element garderoby, który rzadko spotkać możemy na ulicach. Ten kolor jest naprawdę intensywny i mam wrażenie, że często nie mamy koncepcji z czym połączyć ten czerwony kolor.

Ja chciałabym pokazać i zachęcić Was do noszenia kolorowych spodni. To naprawdę bardzo fajny akcent całej stylizacji często dominujący dlatego warto pamiętać, aby wybieramy wyrazisty dół górną cześć pozostawić bardziej stonowaną.

Ja swoje czerwone spodnie połączyłam z koszulą jeansową. Czerwień i niebieski to fajne połączenie, wyraziste, a jednocześnie nieoczywiste.

Mam nadzieję, że moja propozycja przypadnie Wam do gustu. Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach.

Zapraszam do oglądania:

spodnie – H&M

koszula – pimkie

buty- deichmann

zegarek- kenzo

bransoletki- magia srebra

Pozdrawiam Annapoint:)