OOTD- Khaki and high heels

Cześć :)

Dziś znów chciałabym pokazać Wam strój dnia.

Połączenie szpilek z bluzą i boyfriendami to wbrew pozorom bardzo fajne połączenie, które jest bardzo modne a zrazem oryginalne.

Postanowiłam, aby góra pozostała w kolorach khaki. Całego smaczku stylizacji dodają buty. Niby są to klasyczne czarne szpilki, ale ten obcas…. całe w ćwiekach dodają pazura.

Zapraszam do zdjęć:

 

Kurtka- New Yorker

Spodnie- H&M

Bluza- Bershka

Torebka- Zalando, even-odd

buty – deezee

apaszka- Yves Saint Laurent

Pozdrawiam Annapoint :)

 

Promocja Rossmann -49%

Cześć :)

W poprzednim poście sprzedałam Wam hot news, że już niedługo rozpoczynają się promocje -49%.

Przy okazji poprzednich edycji przygotowywałam dla Was posty z produktami, które polecam. Przyznam Wam się szczerze, że większość tych produktów  odkupiłam, lub po prostu jeszcze mam. Jest jednak kilka nowych delikwentów w mojej kosmetyczce.

W tym poście pokaże Wam co naprawdę polecam Wam zakupić w tej promocji.

Więcej podkładów które polecam ( i nie tylko)  znajdziecie tutaj

Zacznijmy od podkładów.

Tutaj mam Wam do zaproponowania 3 sztuki.

L`OREAL TRUE MATCH N1 IVORY

Podkład nie należy do najtańszych więc warto zapolować na niego podczas nadchodzących promocji. ja wybrałam najjaśniejszy kolor, idealny na zimę.

Podkład ma małe krycie z tendencją do średniego. Bardzo ładnie wygląda na skórze nie robiąc efektu maski. Podkład jest dość rzadki, polecam Wam nakładać go gąbeczką, efekt jest zniewalający.

DAX COSMETICS CASHMERE – GLAMUR GLOW PODKŁAD ROZŚWIETLAJĄCY

Co prawda nie kupiłam go w Rossmannie, ale jeśli go tam znajdziecie w promocyjnej cenie to szczerze Wam polecam. W tym przypadku jeśli macie bardzo jasną cerę będziecie musiały mieszać go z jakimś ciemniejszym podkładem, czy poczekać do lata. Produkt  tak jak w przypadku poprzednika ma średnie krycie. Utrzymuje się przyzwoicie, ale mam wrażenie, że trochę oksyduje.

BELL HYPOALLERGENIC LIGHTENING MAKE-UP

Przyznam szczerze, że nie używałam tego podkładu zimą często bo po prostu jest dla mnie za ciemny. Używając go kilka razy przypadł mi do gustu ze względu na lekkość efektu na twarzy. Niestety mam wrażenie, że jak poprzednik oksyduje. Mam jednak wrażenie, że 50 % taniej naprawdę warto spróbować.

KOREKTORY:

BELL HYPOALLERGENIC LIQUID EYE CONCEALER

Korektor, który idealnie sprawdza się pod oczy jeśli nie mamy nadmiernych cieni pod oczami. Ma lekką formułę, bardzo łatwo się go aplikuje. Jak wspomniałam wcześniej nie zakryje bardzo dużych cieni pod oczami, a jedynie lekko wyrówna koloryt. Plusem produktu jest to, że po nałożeniu nie jest widoczny na twarzy, nie przesusza skóry.  Ma wygodny aplikator, który ułatwia aplikacje.

BELL HYPOALLERGENIC LIGHTENING CONCEALER

Dwa korektory, których działanie jest zupełnie inne, ale efekt oba dają bardzo dobry.

Pierwszy, korektor kryjący w kolorze 01 już sprawdzi się jeśli wspomniane wcześniej cienie pod oczami są już większe. Korektor jest gęsty, ma dobre krycie. Ten korektor końcówkę ma w formie pędzelka. Preferuję tą formie, ale wygodniejszy jest dla mnie aplikator.

Drugi to korektor do zadań specjalnych w kolorze zielonym. Ten produkt idealnie sprawdzi się do zakrycia zaczerwienień szczególnie w okolicach nosa, czy policzków. Ma dość gęstą konsystencję ale krycie jest naprawdę dobre.

ROZŚWIETLACZE

Mam dwa, oba pochodzą z BELL. Jak wiecie współpracuję z tą marką, testuje produkty i dlatego jest ich tyle.

Recenzję rozświetlacza możecie przeczytać tutaj. Do szumnie zwanej „kolekcji” dołączył ten w kolorze złota, który myślę, że idealnie sprawdzi się latem do opalonej cery.

Mam nadzieję, że choć troszkę pomogłam Wam w podjęciu decyzji  na co się zdecydować podczas nachodzącej promocji.

Jeśli macie swoje ulubione produkty napiszcie mi o nich koniecznie w komentarzach, bo ja także szukam inspiracji i chętnie wypróbuję coś nowego.

Pozdrawiam Annapoint:)

Ruszyła aplikacja Klubu Rossmann- promocje+ 55% na nadchodzące promocje.

Cześć :)

W poprzednim poście, który znajdziecie TUTAJ pisałam o zbliżających się promocjach w Rossmannie.

Dziś ruszyła nowa aplikacja Klubu Rossmann, dzięki, której możecie zbierać rabaty, a podczas promocji za zakup 3 różnych rzeczy z kosmetyków (np. maskary, podkładu, cieni) możecie zgarnąć aż 55% rabatu.

źródło: rossmann.pl

Poniżej znajdziecie link, który przekieruj Was na stronę Rossmann`a gdzie znajdziecie szczegółową instrukcję pobrania aplikacji.

Aplikacja jest bardzo prosta i intuicyjna. Jeśli macie już kartę Rossnę, to bez problemu możecie podłączyć ją pod konto Klubu i czerpać podwójne korzyści.

Link do Strony z instrukcją -> SPRAWDŹ

Uwaga!! Apka jest dostępna na  Google Play, App Store lub Windows.

Pozdrawiam Annapoint :)

 

 

Sylveco – lipowy płyn micelarny

Cześć :)

Demakijaż to podstawa w dbaniu o naszą cerę oraz utrzymanie młodości na dłużej.

Każdy od produktów od demakijażu oprócz podstawowego zmywania kosmetyków z twarzy szuka czegoś innego.

Ja oprócz jej podstawowego działania oczekuję, aby produkty do demakijażu nie podrażniały oczu i był wydajny.

Tym razem na tapetę weźmiemy LIPOWY PŁYN MICELARNY z Sylveco. Znajdziecie go w drogeriach takich  jak jasmin czy natura, a także drogeriach internetowych. Za 200 ml płynu micelarnego płacimy ok 17 zł.

Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża.

Składniki aktywne, które zawarte są w płynie to :

  • Lipa szerokolistna
  • Aloes zwyczajny
  • Hydrolizowane proteiny owsa

Sprawdź -> Płyn Micelarny z Garniera- Must Have w każdej kosmetyczce

Produkt przychodzi do nas w bardzo zgrabnej ciemnej butelce, z której bardzo łatwo wydobywa się płyn. Co ważne  płyn ma bardzo dobry naturalny skład. Ciemna butelka to super rozwiązanie chroniące produkt przed światłem.

Przejdźmy jednak do najważniejszej części czyli jak sobie radzi podczas zmywania makijażu. Płyn dość dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, choć nie zmywa się od razu, trzeba go troszkę przytrzymać przy powiece, aby zmyć dokładnie cały makijaż. Płyn pachnie delikatnie ziołowo, ale mi ten zapach w ogóle nie przeszkadza, jest także bardzo słabo wyczuwalny. Co ważne płyn jest bardzo delikatny i nie podrażnia oczu, nie mam także wrażenia żeby wysuszała okolice pod oczami.

Używam płynu od ok. miesiąca codziennie i zużyłam może 1/3 opakowania. Produkt jest naprawdę bardzo wydajny.

Podsumowując polecam Wam ten płyn jeśli nosicie jasne i delikatne makijaże. Uważam, że przy mocniejszym makijażu będzie trzeba poświęcić demakijażowi ciut więcej czasu. Firma sylveco bardzo trafia w moje gusta i na pewno kiedyś wrócę do tego produktu.

Sprawdź -> Sylveco – Odżywcza pomadka z peelingiem

Pozdrawiam Annapoint:)

Promocje w Rossmannie – edycja kwiecień 2017

Cześć :)

Przychodzę do Was z bardzo dobrą wiadomością. Już za kilka dni rozpocznie się coroczna promocja w drogeriach Rossmann. Ta edycja będzie inna niż wszystkie, a jaka?? Jeśli  jesteście ciekawi koniecznie zostańcie dłużej.

W tym roku promocja trwa od 20-28 KWIETNIA 2017

Rabatem objęte są od razu wszystkie kategorie kosmetyków.

-49%to rabat, który dostępny będzie dla  każdego.

Rossmann wprowadził jednak nowość!. Będziecie mogli uzyskać rabat

 -55%*jeśli ściągniecie aplikacje Klubu Rossmann 

* przy zakupie min. 3  różnych produktów.

W kolejnych postach pokaże Wam kosmetyki, które polecam Wam kupić na nadchodzącej promocji.

Dajcie mi także w komentarzach znać co Wy chcecie sobie kupić na tej promocji.

Sprawdź -> Promocje w Rossmannie

Sprawdź -> Promocja w Rossmannie -49%

Sprawdź -> -49% Promocja w Rossmannie

Pozdrawiam Annapoint :)

 

OOTD- czerń i biel + dziurawe spodnie.

Cześć :)

Wiosna już chyba na dobre zagościła do Nas na dobre dlatego można znów poszaleć z outfitem.

Dziś postawiłam na bardzo prosty look. Podstawą stroju są kolory czarny i biały, natomiast lekkiego pazura dodają dziury na spodniach.

Zapraszam Was na do obejrzenia zdjęć.

 

T-shirt- promod

Spodnie- zara

narzutka- reserved

buty- deezee

torebka- Michael Kors

okulary- fossil

biżuteria- mokobelle, Savicki,

zegarek- Kenzo

Pozdrawiam Annapoint :)

Jak dbać o usta? 3 kroki do zadbanych ust

Cześć :)

Każda z nas marzy pewnie o pełnych  i zadbanych ustach.

Usta są bardzo podatne na różnego rodzaju czynniki atmosferyczne takich jak wiatr, mróz, słońce.  Żeby zapobiec działaniu szkodliwych czynników o usta należy w szczególny sposób dbać, aby potem móc pomalować je piękną czerwoną pomadką.

Dziś zdradzę Wam kilka sposobów na to, aby Wasze usta były w znakomitym stanie przez cały rok.

  1.  STOSUJ REGULARNE PEELINGI

Złuszczenie martwego naskórka z ust to podstawa zadbanych ust. Nasze usta często są spierzchnięte, odznaczają się odstające skórki, które mimowolnie zrywamy.

Sposobów złuszczania ust jest co nie miara. Możecie kupić gotowe peelingi w drogeriach, ale także zrobić peeling samemu w domu.

Wystarczy połączyć cukier z oliwą i przy pomocy delikatnej szczoteczki np. do zębów wykonać peeling.

Taka metoda nie tyko powoduje usunięcie martwego naskórka i wygładzenie ust, ale także poprawia ukrwienie ust.

Jeśli wolicie gotowe produkty możecie wybrać dostępne na rynku peelingi w sztyfcie, którymi wystarczy kilka razy „przejechać” po ustach najlepiej na noc, a rano możecie cieszyć się z idealnych ust.

2. MASECZKI DO UST

Maseczki do ust to również coraz popularniejszy produkt do pielęgnacji ust. Tutaj analogicznie jak w przypadku peelingów możemy zdecydować się na produkty gotowe, ale możemy także przygotować maseczkę do ust samodzielnie w domu.

Mam dla Was 2 przepisy ( to za dużo powiedziane)  na domową maseczkę.

  • grubą warstwę miodu nakładamy na usta.  Pozostawcie na ok 5 minut, a resztę możecie zjeść :)
  • pół łyżki świeżego twarogu i tyle samo miodu. Oba składniki mieszamy i aplikujemy na usta na ok 30 minut. Jeśli Wasze usta są w bardzo przesuszone możecie zabieg powtarzać w ciągu dnia.

Jeśli jednak wolicie gotowe produkty to chce pokazać Wam maseczkę, którą znajdziecie w Sephorze. Maseczkę możecie znaleźć w kilku wersjach. Jest to szybki sposób na odświeżenie ust.

3. NAWILŻENIE

Od tego wszystko się zaczyna. Nawilżone usta to usta na których nie tworzą się suche skórki, mają piękny kolor i przykuwają uwagę.  W zależności od pory roku o nawilżenie naszych ust dbamy inaczej.

Zimą koniecznie musimy używać pomadek, które ochronią nasze usta przed mrozem, a jednocześnie pozostawią je miękkie i nawilżone.

Wiele z nas zapomina także aby używać pomadek ochronnych przebywając w pomieszczeniach klimatyzowanych. Klimatyzacja przesusza powietrze co również ma wpływ na kondycję naszych ust.

Latem postawmy na pomadki, które mają filtry UV. Wbrew pozorom słońce również ma wpływ na nasze usta i przy dłuższej ekspozycji możemy doprowadzić do poparzeń.

Myślę, że jeśli będziecie stosować powyższe 3 kroki na pewno Wasze usta będą w znakomitej kondycji, a produkty kolorowe będą utrzymywać się na ustach dłużej.

Koniecznie dajcie mi znać co Wy robicie, aby wasze usta były codziennie piękne?

Pozdrawiam Annapoint:)

 

Maseczkowe testowanie- Juicy Mask Sheet, maseczka odżywczo-nawilżająca Holika Holika

Cześć :)

Dawno nie było wpisu z serii maseczkowe testowanie prawda?

Już nadrabiam zaległości. Na swoje ćwierćwiecze od przyjaciółki dostałam kilka moich ukochanych azjatyckich maseczek do przetestowania.

Na pierwszy ogień zdecydowałam się na maseczkę marki Holika Holika JUICY MASK SHEET „HONEY”.

Jest to maseczka odżywczo- nawilżająca na bawełnianej płachcie z ekstraktem z miodu. Brzmi zachęcająco, prawda?

Sprawdź-> Maseczkowe testowanie- SNP Fruits Gelato Moisture Mask

Sprawdź-> Maseczkowe testowanie- Tony Moly Brightening Lemon Mask

Maseczka znajduje się w bardzo estetycznym opakowaniu ( jak wszystkie azjatyckie produkty). Co ważne bardzo łatwo otwiera się opakowanie, na co jak wiecie zwracam uwagę.

Po otwarciu opakowania uderza przepiękny zapach miodu. Zapach jest bardzo słodki i przyjemny. Bawełniana płachta jest bardzo dobrze nasączona produktem.  Aplikacja maseczki to istna przyjemność. Płachta ma bardzo dobrze wycięte otwory na oczy, nos i usta, bardzo dobrze przylega do twarzy. Podczas „zabiegu” nie musicie leżeć plackiem na łóżku, ponieważ maseczka idealnie przylega do twarzy i w ogóle się nie odkleja.

Producent zaleca pozostawić maseczkę na 15-20 minut na twarzy.

Ja oczywiście jak zawsze maseczkę pozostawiłam na dłużej. Po ok. 30 minutach płachta była prawie sucha, dlatego wiem, że wszystko co dobre moja skóra już sobie zabrała. Po zdjęciu maseczki twarz jest super miękka i nawilżona, lekko rozjaśniona. Nadmiar maseczki wmasowałam w twarz.

Podsumowując jestem bardzo zadowolona z maseczki. Bardzo dobrze nawilżyła skórę i ją odżywiła.

Pozdrawiam Annapoint;)

Zakupy z Ladymakeup.pl- nadchodzi wiosna

Cześć :)

Zakupy to chyba jedna z ulubionych czynności kobiety- również moja. Powiem Wam jednak szczerze, że z wiekiem coraz bardziej męczą mnie długie zakupy i chodzenie po sklepach. Poza tym doba ma tylko 24h i często brak mi po prostu czasu, dlatego sklepy internetowe to zbawienie.

Jak pewnie wiecie jeśli śledzicie mnie od dłuższego czasu to nie są moje pierwsze zakupy na Ladymakeup.pl

Sprawdź-> Nowości w kosmetyczce – Ladymakeup.pl

Sprawdź -> Pędzle z Ladymakeup.pl

Pierwszą rzeczą na jaką się zdecydowałam to paletka cieni marki W7 o nazwie Bangkok Nights.

Paletka kryje w sobie 9 cieni w odcieniach fioletu i brązu. Kiedyś byłam negatywnie nastawiona do cieni w odcieniach fioletu, ale do zielonych oczu ten kolor jest naprawdę korzystny.  W paletce znajdziemy zarówno cienie matowe jak i te błyszczące.

Sprawdź -> Golden Rose Matte Lipstick Crayon i hakuro H78- Ladymakeup.pl

Sprawdź -> Rękawiczka Glov i cień Makeup Revolution- Ladymakeup.pl

Kolejny produkt to nowość na rynku ( przynajmniej ja spotkałam się z tym produktem po raz pierwszy). Mówię o rozjaśniaczu/ przyciemniaczu pomadek do ust marki MUA .

Opakowanie przypomina pojedynczy cień do powiek. Mamy  dwa produkty w środku- ciemny do przyciemniania i jasny, aby rozjaśnić naszą pomadkę. Powiem Wam, że jestem bardzo ciekawa czy ten produkt rzeczywiście działa. Będę testować produkt i na pewno pojawi się wpis na blogu.

To wszystkie produkty na które się zdecydowałam. Dajcie mi koniecznie znać, czy chcecie post o produkcie do przyciemniania/ rozjaśniania ust, a może makijaż paletką?

Pozdrawiam Annapoint :)

 

Clarins Daily Enegizer – Krem energetyzujący na dzień

Cześć :)

Pielęgnacja to jeden z najważniejszych elementów pielęgnacji zarówno twarzy jak i ciała. Kosmetyki, które dobieramy do pielęgnacji twarzy powinny niezależnie od ceny czy marki powinny być dostosowane do potrzeb naszej cer.

W mojej kosmetyczce do tej pory mogliście znaleźć kremy do twarzy z drogerii. na Święta jednak zażyczyłam sobie krem z ciut wyższej półki.

Dlaczego?

  1. Kobieca ciekawość, to chyba jasne.
  2. Wiek, bo przecież nie młodniejemy, a ja wychodzę z założenia że kremy przeciwzmarszczkowe są po to żeby zapobiegać niż leczyć.
  3. Chęć posiadania czegoś z górnej półki.

Zdecydowałam się na krem marki CLARINS DAILY ENERGIZER CREAM.

Krem znajdziecie w perfumeriach takich jak Douglas, czy Sephora a jego cena to 99 zł.

Krem nawilżający, który widocznie zmniejsza niedoskonałości młodej skóry aby wyglądała zdrowo i promiennie. Dzięki zawartości witaminy C oraz przywrotnika Twoja skóra napełniona jest energią i blaskiem trwającym cały dzień.

A teraz kilka słów o składnikach aktywnych, które zawarte są w kremie:

Witamina C: dostarcza przez cały dzień energii komórkom skórnym. Działanie wzmocnione antyoksydacyjną kurkumą.

Przywrotnik: kontroluje melanogenezę i redukuje świecenie się skóry, ginko biloba: pobudza mikrocyrkulację dostarczając skórze blasku.

Krem przychodzi do nas w bardzo zgrabnym, szklanym słoiczku. Już samo podniesienie kremu, poczucie ciężaru tego szklanego opakowania już robi swoje. Po odkręceniu zakrętki nie pojawia się kolejny element, który świadczy o tym, że nie trzymacie w dłoniach kremu z drogerii. Pod wieczkiem znajduje się kolejne zabezpieczenie kremu, czyli plastikowa zatyczka.

Krem ma bardzo przyjemną konsystencję, a jego kolor to bardzo jasny pomarańcz. Krem przeznaczony jest na dzień jak i na noc, a jego zadanie to pobudzenie cery do „działania”, jej rozjaśnienie poprzez witaminę C i inne składniki, które mają za zadanie przywrócić skórze blask. Dla mnie to idealny krem na dzień.

Krem ma bardzo lekką konsystencję, bardzo szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką i gładką. Po aplikacji po zaledwie kilku minutach możemy nakładać makijaż. Podkład trzyma się bez zarzutu, a krem nawilża skórę naprawdę na cały dzień. Dodatkowo krem ma piękny zapach, który naprawdę pobudza do porannego działania i ogarnięcia się :)

W zestawie były jeszcze dwa produkty o których również pojawią się posty.

Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Uważam, ze krem jest wart swojej ceny. Myślę, że z wiekiem trzeba będzie zacząć inwestować w kremy, które będą naprawdę działać.

Pozdrawiam Annapoint:)